Archiwum
- Październik 2008 (1)
- Wrzesień 2008 (4)
- Sierpień 2008 (3)
- Lipiec 2008 (2)
- Czerwiec 2008 (4)
- Maj 2008 (5)
- Kwiecień 2008 (9)
- Marzec 2008 (11)
- Luty 2008 (22)
- Styczeń 2008 (9)
- Grudzień 2007 (12)
- Listopad 2007 (4)
- Październik 2007 (8)
- Wrzesień 2007 (25)
- Sierpień 2007 (19)
- Lipiec 2007 (17)
- Czerwiec 2007 (9)
- Maj 2007 (10)
- Kwiecień 2007 (5)
- Marzec 2007 (8)
- Luty 2007 (12)
- Styczeń 2007 (9)
- Grudzień 2006 (10)
- Listopad 2006 (9)
- Październik 2006 (7)
- Wrzesień 2006 (3)
- Sierpień 2006 (16)
- Lipiec 2006 (26)
- Czerwiec 2006 (29)
- Maj 2006 (12)
- Kwiecień 2006 (18)
- Marzec 2006 (18)
- Luty 2006 (14)
- Styczeń 2006 (15)
- Grudzień 2005 (8)
- Listopad 2005 (18)
- Październik 2005 (14)
- Wrzesień 2005 (14)
- Sierpień 2005 (26)
- Lipiec 2005 (15)
- Czerwiec 2005 (10)
Apple News
Czytuje
- Ajk's jogger
- Arab's blog
- Blog Dawida Gatti
- Blog narzeczonej programisty
- Pixel's Blog
- RedHand's jogger
- Rozie's jogger
- Spider's jogger
- Wawrzek's jogger
- XyC jogger
Playstation 3
Znajdź mnie
Kategorie
- Codzienność (18)
- Cytaty (5)
- Filmy (35)
- Fotografia (2)
- Gry (6)
- Internet (3)
- Linux (41)
- Maczek (45)
- Muza (17)
- Myśli (6)
- O niczym (244)
- PDA/palmtop (4)
- Playstation 3 (11)
- Praca. (7)
- Programowanie (9)
- Propaganda/akcje (16)
- Software (35)
- Techblog (3)
- Teledyski (6)
- Telewizja (1)
- WebDesign/WebDeveloping (51)
MyBlogLog
14 luty ...
Hym. To dziś jest ten dzień w którym wszyscy nagle się kochają. Dzień w którym nikt się nie kłóci, bo przecież to święto jakże kurwa na pokaz zakochanych.
Ale jak zwykle to się sprowadza zwykle do jakże banalnej zasady 3xK (kino, kolacja, kopulacja).
Zauważyłem niestety że standard tej zasady prawdziwie obniżył loty. Wiadomo kino zostało kinem. Jednakże po dzisiejszych kolejkach w tanich zwykłych żarłodajniach ta druga zasada została zdegradowana do pozorów...
A co się stało z pięknymi kolacjami przy świecach zrobionymi by your self ? Ewentualnie zamówienie żarcia w jakiejś lepszej kanjpce, dowóz do domu i udawanie że się zrobiło, co jest fajną grą pozorów :]
(Uwaga. Narzekanie mode on)
Trzeci podpunkt znanej zasady pozostawie dla was do rozważań...
A dla mnie ten dzień to zwykły dzień. W sumie byłby to zwykły dzień gdyby nie całodniowe użeranie się z pewnym jakże "skurwiałym" projektem.
Po drodze po żarcie, jakby mi ktoś wpadł w łapy to bym chyba ryj obił...
W żarłodajni kolejki że ja pierdole. Przecież walentynki i ukochaną trzeba zabrać na kebaba...
Wieczorem chcę zadzwonić do starych i co ? I wielkie problemy ery. Nie idzie się dodzwonić.
Kurwa. Żeby takie nijakie pseudo święto zajebało tak sieć ? Nosz ja pierdole...
W dodatku mam katar i kicham jak cholera. Wygląda to trochę na katar sienny. Bo nic więcej mi nie dolega, ale nie wiem co jest nie tak. Ja nie mam zamiaru być chory !!!!
(Narzekanie mode off)
Całą tą złość spożytkowałem na posprzątanie łazienki, pokoju, wypranie się, ogolenie i takie tam pierdoły.
Jest jeden plus, buty przyszły.
P.S. Dziesiejszy dzień sponsorowało słowo kurwa.
RedHand
Ja nawet nie odczułem, że dziś jakieś święto jest.
Nie widziałem żadnego poruszenia na mieście.
Ot zwykły dzień.14 lutego 2008 . 22:25:59
Malin
Obstawiam że w galaxy był ruch jak cholera.
Bo teraz wszyscy sie bawią w centrach handlowych … :/14 lutego 2008 . 22:26:37
Arietta
P.S. jest zajebiste:)
A ja naoglądałam się pijanej, zataczającej się, rzygającej pod płotami młodzieży.. okropność.
Bierz Gripex noc i do łóżka. Jeśli to faktyczne katar sienny, to można bez recepty kupić Alertek czy coś podobnego.
14 lutego 2008 . 22:54:11
Malin
Sam byłem taką młodzieżą. No tylko ja nie rzygałem :]
Ale my kulturalnie piliśmy w parku. Ostatnio się dowiedziałem że nasza kochana małomiejska Gryficka policja i straż miejska daje za to mandaty… Okropność :/14 lutego 2008 . 22:55:30
RedHand
No…
Stare miejscówki już nie są zbyt bezpieczne. Nie można spokojnie i kulturalnie napić się na łonie natury.14 lutego 2008 . 23:17:42
Malin
Co za crap…
14 lutego 2008 . 23:18:04
brtk
14 luty? O kurczę, myślałem, że jest tylko jeden miesiąc o takiej nazwie.
14 lutego 2008 . 23:28:34
rozie
Co się dziwisz? Konsumpcja sprowadza się do tego, że najważniejsze, by była. Kino było – było. Odfajkować. Jedzenie było – było. Odfajkować. Obchodzenie walentynek było – było. Odfajkować. Łukochany/a jest – jest. Odfajkować. Wszystko było i jesteśmy zajebiści? Ależ jesteśmy, my precious, just like na reklamie, my precious.
Co do ery… W plusie nie mam takich problemów, jak wiesz. ;)15 lutego 2008 . 07:49:07
RiotPrincess
ja niestety zauważyłam, bo cholerna tv musiała te diabelne serduszka wszędzie wstawiać i jeszcze jakieś paski z życzeniami!
wyłączyłam i poczytałam książkę.
więc czasu nie zmarnowałam :-)15 lutego 2008 . 11:02:23
RedHand
Pożytecznie spędzony – lepsze niż jakieś sztuczne święto. :-)
15 lutego 2008 . 14:17:03
RiotPrincess
ale taka psychologia stada jednak działa.
15 lutego 2008 . 15:02:59
RedHand
Nie jestem zwierzęciem stadnym. :-)
15 lutego 2008 . 15:15:25
RiotPrincess
a ja chyba tak.
15 lutego 2008 . 15:21:16
RedHand
Ulegasz presji?
15 lutego 2008 . 15:21:40
RiotPrincess
czasem.
15 lutego 2008 . 15:28:14
Malin
Dzień jak co dzień. Chyba lepiej świętować w jakąś rocznicę poznania się czy cuś. Bo walenie tynków jest dupne i na pokaz…
P.S. Apsik
P.S2. Wysmarkałem 100 chusteczek od rana.15 lutego 2008 . 15:34:42
RiotPrincess
wiadomo, że to jest na siłę, ale nie zmienia to faktu, że jakoś bardziej wtedy wali po oczach, że się nie ma skąd dostać jakiegoś wiechcia tudzież innego czegoś – nie mówię już, że z okazji tego „święta” :-)
15 lutego 2008 . 15:37:05
zawieszona-w-przestrzeni
hmm…
dzień jak codzień...
jedyna na roku oblałam poprawę egzaminu z manewrowania…
wykładowca pokazał jak bardzo mnie kocha…
ehh…
a poza tym…
ruch w mieście był jaki był...
więcej beznadziejnych tulipanków [bo róże są za drogie i wyszły już z mody] wędrowało po ulicach i tyle…15 lutego 2008 . 19:04:44
Bastian16
„
P.S. Dziesiejszy dzień sponsorowało słowo kurwa.” spodobało mi się to :)no fakt, dzień niby jak co dzień ale jak się jest samotnym to chyba jest się trochę bardziej przygnębionym niż zazwyczaj
15 lutego 2008 . 20:52:45
Malin
Tylko że ja nie za bardzo jestem przygnębiony, czego dałem wyraz w notce (tak mi się zdawało).
Bardziej zirytowany robotą, a w sumie moją bezsilnością...15 lutego 2008 . 20:55:30
Malin
z-w-p: olać egzamin :]
Róże mają pewną symbolikę. No i oczywiście róż nie daje się pojedynczo.
A tulipany raczej trącą obojętnością, ale ludzie i tak się nie przejmują, bo symboliką to się przejmują takie dziwaki jak ja :]15 lutego 2008 . 20:59:08
zawieszona-w-przestrzeni
i ja…
15 lutego 2008 . 21:24:58
matekm
dlaczego jest taka modna na opluwanie walentynek? Kazdy bawi sie tak jak lubi i nic postronnym do tego.
Na poczatku smiac mi sie chcialo jak widzialem te wpisy na blogach (nie tylko na joggerze) jakie to walentynki sa zel – bo komercja, bo tandeta, bo <tu wstaw narzekanie>, To juz jakas coroczna mania. A wystarczy zignorowac…
15 lutego 2008 . 22:23:29
Livio
Błąd w samym tytule. Byłby poprawny, gdybyś miał 14 lat („mój 14 luty w całym życiu”), ale mowa jest o czternastym dniu miesiąca („dnia czternastego (14) lutego (...)”).
16 lutego 2008 . 16:56:24
Malin
Livio: błąd zamierzony…
16 lutego 2008 . 16:57:42