after.design

My way for My life...

Ehh !?

Moja krótka rozmowa między mną (jeszcze nie inżynier informatyk, chociaż dąże do tego powoli, oraz kolegą z roku, który już się obronił i może się pochwalić tytułem inżyniera informatyki).

Kolega: jestes??
Kolega: jak moge zmienic typ dysku linuxa zeby widzial go windows
Kolega: chodzi mi o instalke
Ja: hmm
Ja: nie rozumiem
Kolega: to jeszcze raz
Kolega: koles kupil kompa z linuchem
Kolega: i chce miec winde
Kolega: ale oczywiscie winda dysku nie widzi
Kolega: ;/

Tutaj nastąpiło krótkie wyjaśnienie problemów XP z rozpoznawaniem dysków, problemami ze sterami. W między czasie kolega zdołał udowodnić swoją wiedzę że nie wie co to jest system plików. Że nie wie jaka jest różnica między słowami "partycja" a "dysk twardy" i przy okazji udowodnił że nie ma pojęcia czym są sterowniki i że można ich używać w momencie gdy nie ma jeszcze zainstalowanego systemu, tylko dopiero się instaluje (przykładowo).
Po takim dowodzie nastąpiła kolejna wumiana zdań:
Ja: ehh
Ja: to dlaczego nie widzi XP dysku ?
Kolega: a jesli zrobisz dysk tylko na linuksa to nie bedzie go widzial xp
Kolega: jak mu nie pozostawisz zadnego mgb!!
Ja: wiesz co Ty pierdolisz ?
Kolega: na fat 32
Ja: czy Tylko pierdolisz dla zasady ?

A jeżeli mi ktoś napisze, że nie mogę żądać od niego takiej wiedzy to chyba padnę.
Jakim kurwa cudem. Z wyższej uczelni mogą wychodzić takie osoby.

Zresztą. To nie jest przypadek pojedynczy. Tacy ludzie wychodzą stadami z uczelni wyższych.
I nie koniecznie z uniwersytetów, tylko z politechniki. Jak widać jednak nasz kochany system nauczania wyższego, szczególnie technicznego nie daje NIC. Totalnie nic...

Trackback . Dodano 09 marca 2008 o 19:04:15 na poziomie 0

Khorne

*Ż*ądać

Co do reszty: zgadza się. Dlatego pierdolnąłem studiami, na kretynizm jestem uczulony :] A pracodawcom jakoś brak dyplomu nie przeszkadza.

09 marca 2008 . 19:08:23

favicon Malin

Jak ja mogłem taki błąd zrobić :/ Dzięki Khorne.
Co do studiów to hmm. Jestem za daleko żeby nie skończyć, chyba będę się musiał wziąć za to i skończyć teraz, bo mnie już trafia jak pomyślę o tym.

09 marca 2008 . 19:10:43

rozie

Wzią_ć_ W Firefoksie jest coś takiego jak sprawdzanie pisowni wpisywanego tekstu. Polecam.

09 marca 2008 . 19:47:40

favicon Malin

Po 1. firefox 2 śmierdzi.
Po 2. Nie wiem co mi dziś się dzieje.

09 marca 2008 . 19:54:30

Arietta

Ej no co Ty. Co ma do znajomości Linuxa uczelnia wyższa?
Przecież zależy co sie studiuje i czy na uczelni w ogóle o tym wspominają.
Nie mówię o partycjach w dysku, bo to akurat… ale mam koleżankę, która nie umiała zgasić kompa przyciskiem i gasiła wyjmując wtyczkę z kontaktu, jak jej zawisnął:)
Jak powiedziałam ‘musisz go przytrzymać’ to zapytała ‘co mam przytrzymać? tą skrzynkę?’... aaa jest nauczycielką polskiego:)

09 marca 2008 . 20:00:41

favicon Kasia

Arietto – mylisz nauczycielki polskiego z polonistkami spod hotelu polonia, jak mi się wydaje. a jak już tak sobie braki wytykamy, to komputer się zawiesza co najwyżej, a nie zawisa. naprawdę – więcej pokory polecam, może wtedy będziesz bardziej stonowana w ocenach (np. tego, jak kto w Twoim mieście uczy matematyki…)

09 marca 2008 . 20:08:43

Zal

Informatyka ma tyle wspólnego z komputerami, co astronomia z teleskopami ;] Co nie zmienia faktu, iż pewnych podstaw teoretycznych dot. samego sposobu składowania danych na dyskach oraz funkcjonowania systemów operacyjnych od inżyniera informatyki wymagać można ;p Z ciekawości – jak uczelnia i wydział?

Nie wiem, jak Wy, ale ja np. na drugim roku studiów miałem dwa przedmioty, które tego się właśnie tyczyły – „Oprogramowanie Systemowe” oraz „Systemy Operacyjne”. Każdy, kto miał z nimi do czynienia ekspertem z pewnością nie jest, ale na pewno ma już pewne rozeznanie na temat tego, co się tam w tym „pudełku” dzieje ;] Nic dziwnego, skoro niektórzy podchodzili do samego przedmiotu z 3-4 razy ;D

09 marca 2008 . 20:15:02

BTM

Zal: nic mi nie mów, ja miałem dziś zajęcia z „Bezpieczeństwo systemów komputerowych” – BTM pomyślał, „o, będzie o łataniu serwerów, przepełnieniach bufforów czy zabezpieczeniu WiFi??” a Pan Prowadzący powiedział „Start -> Programy -> Symantec AntiVirus. Do końca zajęć napiszcie sprawozdanie z każdej funkcji programu”

Tak, kto mi odda moje 90 minut??

09 marca 2008 . 20:23:15

favicon Caladan

Niestety nikt w nikogo wiedzy na studiach nie wpompuje. To jest już stała przypadłość dzisiejszych informatyków – „No co Ty!!! Ja się nie znam? Zaliczyłem przecież Javę!!!!”

09 marca 2008 . 20:31:10

favicon RedHand

Niestety nie tylko z informatykami tak jest.
Z doświadczenia wiem, że automatycy o swojej dziedzinie też potrafią nie mieć pojęcia.

09 marca 2008 . 20:47:05

bwgg

@Khorne:
Pierdzielnałem właśnie mechatroniką, ciekawe, jakie ja będę miał tego efekty ; )

Anyway wychodzę z tego samego założenia co ty i parę innych osób ; )

09 marca 2008 . 20:55:19

favicon zawieszona-w-przestrzeni

z nawigatorami tak samo… ;p
[ee… ale różnice między partycją a dyskiem twardym to nawet ja znam… :D ]

09 marca 2008 . 20:55:43

favicon Malin

Zal: Wydział Informatyki Politechniki Szczecińskiej

09 marca 2008 . 20:57:12

suff

Malin: czym ty sie przejmujesz. WIPS daje ci tylko papierek zreszta jak wiekszosc uczelni wyzszych. Znam tylkjo jedna uczelnie ktora daje cos wiecej. PJWSTK bo o niej mowa ma wystarczajaco duze zaplecze zeby czegos nauczyc ale placisz za nia 100 milionow za miesiac.

Khorne: Pracodawcy narazie nie wymagaja papierka poniewaz brakuje pracownikow w Polsce i nie moga sobie pozwolic na takie dzialania.

Pomijam fakt, ze wiekszosc ludzi ktora ma pojecie o tym co robi nie ma skonczonych studiow, badz miala bardzo duze problemy z ich skonczeniem, a ci ktorzy pokonczyli w pierwszym terminie teraz albo zostali na uczelniach bo nie maja pojecia o rzeczach ktorych wymagaja od nich pracodawcy, albo skonczyli takie uczelnie bo to bylo modne a nie maja do tego kompletnie „smykalki”...

09 marca 2008 . 21:28:21

lukigajewski

To babcie przeglądają internet za pomocą BIOSa, bez pomocy klawiatury, a inżynier informatyki nie rozróżnia partycja – dysk twardy? Niepojęte :D.

09 marca 2008 . 21:32:34

favicon Malin

Arietta: ale ja wymagam podstawowej wiedzy od inżyniera informatyki :/
z-w-p: no to gratuluję od dziś możesz się posługiwać tytułem informatyka, bo sądze że wiesz więcej niż ten mój (dobry zresztą) kolega.
suff: wiesz, przejmować się to tak trochę dziwnie powiedziane. Mnie po prostu czasami trafia jak mam tłumaczyć inżynierowi, a czasami co gorsza magistrowi co ma teraz „kurwa” kliknąć, lub napisać w terminalu :/

Ale tak naprawdę to z każdego kierunku wypuszczane są tak samo pojętne osoby w danej dziedzinie. Nie mówię tu o wszystkich. A na pewno nie mówię tu o sobie, szczególnie że ja mam ciągłe przeświadczenie że umiem za mało i ciągle się uczę, zdobywam doświadczenie, gorzej że 90% rzeczy których się uczę, bądź się nauczyłem nie poruszono w tematyce moich studiów :/

09 marca 2008 . 23:13:53

favicon Paszczak

Cóż kolega po 2 letnim studium informatycznym przeprowadził znaną na całym naszym osiedlu rozmowę _NA_GADU_GADU_!

YNFORMATY: Ej słuchaj Interenet mi nie działa
KOLEGA: 0_o jak to?

Cóż różnie bywa… ;-)

10 marca 2008 . 00:44:38

favicon Livio

Może miał na myśli Internet Exploder :> ?

10 marca 2008 . 06:57:46

CoYoT

No Malin, a nie znasz starej dobrej bajki o absolwencie medycyny (chirurgii dokładnie to było), który wszystko zawsze zaliczał na max i miał takie fory, że nie poszedł na ostatni egzamin? (zdanie tasiemiec)
No i potem na stole operacyjnym ładnie wykonał zabieg.
Pielęgniarka: To co panie doktorze, zaszywamy?
Absolwent (panika w głosie): Zaszy-co?!

To tak jest na uczelniach właśnie. 50% trzeba zaliczyć, zadania które sprawdzają taka wiedzę jak podałeś, to jakieś 5% całego egzaminu (wielokrotnego wyboru albo prawda/fałsz), więc nikt się tego nie uczy.
Sam mam znajomego na uczelni, który studiuje 3 lata dłużej niż ja i jest na tym samym etapie studiów. Dla niego to jest tylko sposób na papierek. Nie ma pojęcia o niczym, nienawidzi programowania, komputer to dla niego torrenty i granie, a wiedza na egzaminy do wykucia na pamięć (wyfiltrowuje sobie z materiału to co można się nauczyć na pamięć, byle nie zrozumieć). Byle do przodu. Różnica jest taka, że ja mogę pracować na boku nad rzeczami IT-pokrewnymi, a on dorabia za sporo niższą stawkę jako kelner. No i w sumie nadal nie wie co będzie robił po studiach…

10 marca 2008 . 07:02:04

CoYoT

PS: Czemu komentarze mi się dodają dopiero za drugim razem (kod z obrazka na pewno dobry). Wie ktoś może? Boję się, że kiedyś zapomnę skopiować i mi przepadnie ;)

10 marca 2008 . 07:02:54

favicon Malin

Coyot: bo nie umiesz. I pewnie używasz zjebanej przeglądarki :]

10 marca 2008 . 23:11:20

Khorne

suff: „Brak ludzi” nie dotyczy tylko IT. Każda znana mi branża funkcjonuje w ciągłej potrzebie ludzi, którzy znają się na tym, co robią, dyplom nie ma tutaj nic do rzeczy.

Zresztą jako pracodawca byłbym bardziej skłonny zatrudnić człowieka bez dyplomu, ale z dobrymi referencjami i 5-6 latami doświadczenia, niż świeżaka po uczelni którego poziom wygląda jak wyżej (mówię o ludziach, nie o szkołach – to inny temat).

11 marca 2008 . 15:33:06
Nickname:

Treść komentarza:
Textile Lite włączony ( szczegółowy opis znaczników ):
*strong* | # lista numerowana | * lista wypunktowana | _em_ | __italic__ | "link":http:// | bq. cytat.

Strona WWW (opcjonalnie)

Wprowadź kod code