after.design

My way for My life...

Pimp my safari

Kategoria: Maczek . Software .

Ponieważ ostatnio bardzo mnie irytował mój firefox. Szczególnie ze względu na to że się mulił niemiłosiernie.
Przez to postanowiłem dać drugą szansę dla safari. Zainstalowałem więc bete 3.0.3 i tak jakoś na tym stanęło.
Później znajomek zainstalował w pracy safari i zobaczyłem że faktycznie "zapierdala". Renderował strony dużo szybciej.
Stwierdziłem że też spróbuje na moim maczku. Wiadomo jednak że jestem człowiekiem który nie potrafi żyć bez "adblocka" no i zacząłem szperać.
Trafiłem na stronkę pimpmysafari.com. Fakt że strona jest nierozwijana od dłuższego czasu nie powstrzymał mnie od sprawdzenia czy nowe wersje wtyczek nie są przypadkiem zgodne już z safari 3.0.3. Okazało się że większość jest i działa. I tak oto poszperałem, pomacałem i mam safari które swoją funkcjonalnością nie ustępuje firefoksowi.
Fakt że do developerki nadal będę używał ff. Szczególnie że natknąłem się już na kilka stronek rozjeżdżających się pod safari, a w ff wyglądających dobrze. Jednakże do użytku typowo domowego zdecydowałem się na safari.

Na pierwszy rzut oka w safari rzuca się jego prędkość. Firefox ostatnio miewał czkawki u mnie z jsem gmailowym i readerowym. Pod safari przyśpiecha 100%. Stronki ładują się od razu, nie mam problemu z ładowaniem się i przywieszaniem ff.
Drugą rzeczą którą zauważyłem jest możliwość powiększania textarea. W dowolnym formularzu pojawia się magiczny znaczek w prawym dolnym rogu, za który można chwycić i rozciągnąć dowolnie formularz. Muszę przyznać że ta opcja jest ciekawa i przydatna.
Następstwem tego jest brak problemów z formularzami który mi się pojawiał w ff. Czasami nie widziałem co piszę. Litery nachodziły na siebie, pomimo że pisałem wszystko dobrze. To jest przypadłość która występuje tylko na maczku. Nigdy wcześniej nie spotkałem się z takim problemem pod windowsem, czy też linuksem.
Musze też przyznać że wyszukiwanie w safari podoba mi się znacznie bardziej. Wyraźnie widzę gdzie został znaleziony tekst. Czego czasami nie mogę się dopatrzeć w ff.
Safari też troszeczkę inaczej renderuje formularze. Są jakieś takie milsze w dotyku :]
Kolor podświetlenia jest miły.

Nie zmienia to jednak stanu rzeczy. Safari nadal jest dziurawe i są z nim ogromne problemy. Ciekawi mnie czy w Leo będzie to już zrobione lepiej.
Jednakże muszę powiedzieć jedno. Safari jako przeglądarka zintegrowana w pewnym stopniu z Mac Os jest o niebo lepsza niż IE zintegrowane z windowsem. Safari przydaje się do działania Dashboarda i widgetów, których jak obstawiam niewielu użytkowników używa.

Poniżej przedstawiam wam wtyczki których użyłem do oswojenia safari. Większość jeżeli nie wszystkie nie występują pod windowsa. Wszystkie są też darmowe, więc nie musicie nic płacić za oswojenie safari.

PDF w przeglądarce - pozwala na otwieranie pdfa w safari (działa także z firefoksem). Działa dużo szybciej niż wtyczka adobe, nie stwierdziłem na razie problemów z wtyczką. Wyświetla wszystko jak trzeba. Dodatkowo pozwala na szybkie odpalenie pdfa w preview.

Inquisitor - wtyczka która pokazuje podpowiedzi w pasku wyszukiwania (ctrl+k w ff). Pokazuje w innym stylu podpowiedzi i strony znalezione w googlu, aczkolwiek jest to przydatne i działa fajnie.

Safari Block - odpowiednik adblocka. Działa identycznie. Nie tabów nad flashem jak adblock. Żeby blokować reklamy flashowe trzeba wybrać menu safari i wybrać opcję "Right-click Flash" co da nam możliwość blokowania flashy. Przyjmuje także wildcardy "*". Nie wiem jak jest z typową obsługą wyrażeń regularnych ponieważ nie potrzebowałem i nie testowałem. Działa z reklamami googla. Wystarczy wpisać odpowiedniego wildcarda do js'a doklejanego z googlowymi reklamami. Problem sam znika.

Twicetab - Narzędzie które daje możliwość otwierania taba po kliknięciu dwukrotnie w pasek z tabami. Dodatkowym "fiuczerem" który może być masakrycznie upierdlywy jest przechodzenie do strony która ma się w cachu. Jeżeli z linkiem klikniemy dwa razy i otworzymy taba, to twicetab ładnie się zapyta czy przejść na stronę. Jest guzik cancel, lecz nie ma guzika "go" którym możnaby przyspieszyć przechodzenie na tą stronę. Czasami ciężko trafić też w ten "cancel" przez to może być denerwujący :]

SafariStand - ma spore możliwości. Dodaje możliwość szukania jak w operze, czyli wpisanie "g fraza" dzięki czemu safari szuka w googlu. Ja jednakże zainstalowałem ten dodatek ażeby safari zapisywało mi sesję w momencie kiedy wcisnę "japko+q".

Dodatkowy hint. Jeżeli chcemy zachować skrót "ctrl+k" do przejścia w pasek wyszukiwania googla to należy przejść do System Preferences wybrać "Keyboard and mouse" pref pane, a następnie zakładkę Keyboard Shortcuts. Na dole okienka kliknąć na przycisk z "+" i wybrać safari z listy. Wpisać w "menu title": "Google Search…", a jako skrót wybrać "japko+k".

Żeby nie było że widzę w safari same plusy to napiszę co mi się nie podoba w safari.
Nie podoba mi się to że safari czasem potrafi sobie zrobić crash. W najbardziej nieoczekiwanym momencie.
Nie podoba mi się że na moim maczku sprawdzanie pisowni za pomocą aspella muli straszliwie.
Nie podoba mi się to że dawno nie było żadnej wersji, żadnej poprawki.
Pomimo prędkości safari pozostaje jednak problem interpretacji stron. Obstawiam że safari nie jest odporna na strony IE only.

Podsumowując safari jest przeglądarką nadającą się do użytku domowego. Z dodatkami nie ustępuje aż tak ff.
P.S. Dajcie safari drugą szansę :]. Ja dałem i jestem zadowolony.

P.S.2 Podejście pierwsze było skopane przez wtyczke: Fiwt, która niby dodaje opcje "find as you type", tylko był mały problem z nią. Nie potrafiła rozróżnić czy piszę w formularzu, czy pisze ażeby wyszukać czegoś na stronie.

Dodaj komentarz . Trackback . Dodano 16 września 2007 o 00:43:52 na poziomie 0

Jak sterować Front Rowem za pomocą telefonu.

Kategoria: Maczek . Software .

Skoro kupiłem już nowy telefon stwierdziłem sobie że skoro ma BT, to pewnie można sobie sterować aplikacjami pod maczkiem. Nie myliłem się. Dla wszystkich którzy szukają takiego oprogramowania, sposobu polecam Salling Clicker.
Aplikacja jest również dostępna pod windowsa, jednakże tam nie testowałem.
Na czym polega zabawa z aplikacją ? Sądzę że prościej się nie da. Instalujemy aplikację, wybieramy model i markę telefonu. Instalujemy w telefonie aplikację którą wygenerował nam program i odpalamy ją. Później wystarczy połączyć się z komputerem i wybrać czym chcemy sterować. Proste jak drut i działa bezproblemowo z moim ibookiem :]

1 komentarz . Trackback . Dodano 01 września 2007 o 19:53:01 na poziomie 0

Ignoranctwo ... !?

Kategoria: Linux . Maczek . Software .

Czasem się zastanawiam jak to jest z tymi wszystkimi wojnami w świecie informatyki.

Mam na myśli tu systemy operacyjne. Niby jest windows i unix, ale jednak unix to nie unix, tylko linux, bsd, mac os i chgw co jeszcze. Niby każdy linux jest lepszy od windowsa, ale przecież nie wiadomo która jest najlepsza bo każdy "linuksowiec" wie że to jego ublubiona rządzi światem.
Ludzie używający Mac OS'a są za to postrzegani jako gadżeciaże, którzy nie mają nic do powiedzenia, bo to banda ludzi którzy potrafią się tylko wymądrzać i wznosić na wyżyny za to że mają "drogiego" maka, tak pożądany komputer.

Muszę przyznać iż przechodziłem chyba wszystkie etapy. Od windowsa, przez linuksa, aż obecnie osiadłem na maczku. Muszę przyznać że każdy system ma swoje plusy. Jednakże ludzie nie potrafią w moim wyborze zauważyć jednego. Że mak jest dla mnie. Nie zmuszam nikogo do używania tego systemu, nie chce ażeby uważał że jest super, jednak czasami odnoszę takie wrażenie jakbym był traktowany jako "ten z makiem". Ten który nie jest od windowsa, więc nie można na niego pluć, ale nie jest też ten od linuksa, więc nie można powiedzieć że jest cacy.

Nie wiem skąd ta postawa się wywodzi. W sumie to nie wiem czy chcę wiedzieć. Muszę jednak przyznać że mój wybór był dobry i jestem bardzo zadowolony z mojego laptopa. Wątpie czy byłoby tak jeżeli kupiłbym jakiegoś acera, postawił na nim ubuntu i czekał aż w końcu compiz, beryl (czy tam teraz compiz-fusion) doprowadzą wszystko do stanu stabilności.

Jedną z rzeczy dla których się przesiadłem na maka jest suport sprzętu. Tutaj praktycznie nie ma opcji że nie będzie coś działać, ponieważ sprzęt który jest dawany pasuje idealnie do systemu, to mi bardzo odpowiada. Fakt że maki w PL są droższe nie są winą tego że apple się ceni za markę, lecz z winy cła. Popatrzcie na ceny w USA, nawet w niektórych krajach europy są dużo tańsze.

Trzeba się jednak liczyć z kilkoma rzeczami w Mac OS. Wiele dobrych aplikacji pisanych dla maka to aplikacje komercyjne. Często może być problem ze znalezieniem darmowych, jeżeli to nie będzie niemożliwe. Muszę jednak przyznać iż nie zamienię tego systemu i sprzętu na nic innego.

Dobra, skoro napisałem swoją obronę, to czas troszke pooskarżać.
Linuksiarzy może na początek. A niby z czym ? A niby z mętną gadką o wielkości linuksa i jego potędze. Linuks nie jest systemem userfriendly. I nikt mi nie wmówi że nie mam racji. Miałem kontakt z wieloma użytkownikami. Czas osób które z kompa korzystają tylko żeby przeglądać net, poczytać jakieś bzdury mija bardzo szybko. Niestety granie to jedna z podstawowych opcji dla współczesnego człowieka. I nie mówię tu o jakiś pierdołowatych grach typu super tux czy frozen bubbles, te gry mogłyby być dobre 5-8 lat temu. Dopóki linuks nie będzie miał tej opcji, że nowe gry są pod ten system, nie ma co startować do konkurencji... Przepraszam bardzo, ale stare NWN i Q3 nie są już nowymi grami i raczej nikt w to nie chce grywać (oprócz maniaków). Sama użytkowalność systemu i ciągłe problemy ze sterownikami także nie przekonują mnie do tego systemu. Bo niby skąd człowiek który dostaje komputer po raz pierwszy ma wiedzieć że trzeba przekompilować kernel. Niestety, wiedza użytkownika o komputerach jest coraz mniejsza i nie zanosi się na to żeby użytkownik chciał się uczyć. W tym momencie użytkownik musi mieć jak najwięcej podane na tacy. Dlatego ludzie kupują, instalują windowsa. Bo tam szybko, miło i łatwo działa. I wcale nie przekona mnie to że WAM działa. Posadźcie swoich rodziców i każcie im zainstalować i skonfigurować ubuntu. Dajcie później to dzieciakowi 13 lat i powiedzcie że nie może grać. Sądze że powie że ten komputer jest do dupy i sobie pójdzie.

Jednakże muszę to powiedzieć Mac OS także nie uczy dobrych nawyków. Dużo ułatwia, podobnie jak windows. Wszelkie opcje, instalowanie różnych rzeczy jest tak banalna w systemie graficznym że aż szkoda gadać. Ludzie nie rozumieją idei repozytoriów. I co lepsza nie mają ochoty tego rozumieć.

Drugim zarzutem w stosunku do użytkowników linuksa jest to że nie chcą akceptować niektórych rzeczy. Tak jak ostatnio to miało miejsce, use youtube, bo teledyski.onet nie działają dobrze. A nawet onet napisał na stronie żeby użyć xine, ja polecam mplayerplug-in. Niestety format wmv zakorzenił się i prędko nie odejdzie, czas skończyć z pierdoleniem i narzekaniem i zrobić żeby to działało od kopa, a nie po kombinacjach. Oczywiście wmv jest złe, bo jest komercyjne, rmvb (real media) tak samo brzydkie bo też komercyjne. Ale zaraz zaraz flash też jest evil, nie ładny i do niedawna były problemy z nim pod linuksem, więc skąd to nagłe uwielbienie go i uwielbienie youtube ?

Nie wiem z czego to wszystko się wywodzi, ale dosyć mam już suchych argumentów i wojen co lepsze. Niestety znając życie żadna ze stron nie zrezygnuje ze swojej suchej i jałowej gadki, więc będziemy mieli dalej to co mamy.

12 komentarzy . Trackback . Dodano 29 lipca 2007 o 20:24:08 na poziomie 0

Automator

Kategoria: Maczek . Software .

Tego mi brakowało. Proste a jakże przydatne.
Ale po kolei. Dziś stwierdziłem że przydałoby mi się ażeby zrobić programik, który by mi zmieniał wielkość fotek i od razu je wrzucał do odpowiedniego katalogu na serwerze. W tym momencie postanowiłem sprawdzić potęgę automatorów. W pełni graficzny "samouczek" kolejnych akcji. Wystarczyło tylko dodać kilka akcji z kilku programów i tak oto powstał automator. Teraz wystarczy że zaznaczę zdjęcia, kliknę prawym i tada. Robi się resize, wrzuca na serwer, do katalogu i gotowe. Koniec zmartwień i wykonywania x czynności ażeby zrobić taką czynność. Muszę przyznać że Mac OS X jest fajniusi :]

Dodaj komentarz . Trackback . Dodano 09 lipca 2007 o 18:39:32 na poziomie 0

New Desktop.

Kategoria: Maczek . Software .

Jak wiadomo kilku, a może i więcej osobom od jakiegoś czasu justem szczęśliwym posiadaczem maczka. Dokładnie ibooka G4. Jako że chciałem mieć możliwość przenoszenia i chęci posiadania wszystkich programów przy sobie. Jednakże 14" i rozdzielczość 1024x768 troszkę mnie ograniczała. Kodowanie na małym ekraniku troszkę irytuje, ze względu na małą przestrzeń roboczą. Samo przeglądanie efektów jest całkiem ok, ale z tworzeniem troszkę gorzej. Postanowiłem więc dokupić sobie 22" monitorek. Lcd oczywiście. Nie chciałem wydawać majątku na niego. Miał świecić, mieć przyzwoite kolorki. Poszedłem więc do sklepu, gdzie będę mógł porównać monitorki, a wiadomo że w media markt sporo tam tego. Wcześniej poczytałem troszkę. Na pierwszy rzut chciałem wziąć Acerka, lub Benq. Jednakże jak się okazało w media pobił je Fujitsu Siemens. Benq miał za blade kolory i jakoś dziwnie świecił, Acera nie było żadnego, Asus miał ładne kolorki, ale strasznie ciemne. Biorąc pod uwagę cenę (1099) i jakość myślę że trafiłem idealnie. Minusem dla niektórych może być brak wyjścia DVI, mi to jednak pasuje, z jednego prostego względu, mam ibooka i adapter minivga -> vga.
Kolejną opcją która mnie ciekawiła było to czy będzie problem z makiem i monitorkiem. Na początku po podłączeniu okazało się że defaultowo drugi monitor jest kopią pierwszego monitorka. No więc szybko google i w pierwszym linku trafiłem na opis co zrobić.
Wystarczyło zainstalować Screen Spanning Doctora.
Szybka instalacja, mały reboot i gotowe. Monitorek hula w 1680x1050 :] Świeci aż miło, śmiga aż miło. Jestem bardzo zadowolony z zakupu. Udało się akurat, że nie posiada żadnego bad pixela, aż nie wierzę prawie :] Jak będą jakieś cuda, problemy z monitorkiem to dam znać :] Jak na razie jest cacy.

Dodaj komentarz . Trackback . Dodano 30 czerwca 2007 o 19:53:07 na poziomie 0